Surowy Internet jest nie do zniesienia
Ostatnio pozwiedzałem Internet na telefonie w przeglądarce, gdzie nie mam zainstalowanych wtyczek. Masakra. Tak się nie da funkcjonować.
Dark Pattern to określenie praktyk, których zadaniem jest sprawić, by użytkownik zrobił coś, co nie jest w jego interesie. Na wielu stronach miałem duży problem, żeby nie zgodzić się na ciasteczka. Zwykle trzeba było wykonać w tym celu kilka niewygodnych kroków. Czasami zdarzało się, że „dziwnym trafem” opcja odrzucenia ciasteczek była poza ekranem. Ale zawsze pod ręką było zgodzenie się na wszystko.
Ciasteczka to nie wszystko. Zaraz pojawia się spam kolejnymi okienkami – pobierz aplikację, zaakceptuj powiadomienia, zapisz się na newsletter. Zanim dokopię się do właściwej treści, jestem zmęczony walką ze stroną, która ewidentnie działa wbrew moim interesom. Po kilku minutach zirytowany odłożyłem telefon.
Internet zwykle zwiedzam na komputerze. Używam przeglądarki oraz wtyczek, które chronią mnie przez reklamami, pytaniami o ciasteczka i innymi rozpraszaczami. Komfort jaki zapewniają, w porównaniu z surowym Internetem, jest nie do opisania. Więcej opisałem w poście Jak zablokować reklamy na stronach w telefonie. Chociaż skupiam się tam na telefonach, rady pasują też do komputera.
Po więcej porad w temacie, zajrzyj do poradnika Przyjemniejsze korzystanie z Internetu na MruczekWiki.
Pojawiają się głosy, że powyższe triki są nieetyczne, bo pozbawiają różne instytucje zarobków. Ale liczba dark patternów sprawia, że jakoś mi ich nie żal.


