Szczęście tkwi w działaniu

Ludzie częściej żałują braku działania niż porażki.

W tym wpisie prezentuję, jak uczynić swój dzień bardziej satysfakcjonującym oraz jak planować osiągnięcie odleglejszych celów. Zapraszam! 😄

Rozwój daje satysfakcję

Media w temacie szczęścia często skupiają się na relacjach z innymi ludźmi. A to tylko jeden ze składników psychicznego dobrostanu. Jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz lub nie możesz zaspokoić swoich potrzeb społecznych, nie przekreśla to bycia szczęśliwym. Pokażę coś, co jest dostępne dla każdego – chodzi o działanie.

Podejmując działanie, ucząc się i doceniając swoje postępy, wpływamy pozytywnie na swój nastrój oraz poczucie wartości. Dzień nabiera więcej sensu, a codzienne problemy przestają dominować krajobraz emocjonalny. To może być zarówno aktywność fizyczna, jak i umysłowa. Opcji jest bez liku – programowanie, rysowanie, pielęgnacja ogrodu, majsterkowanie, jazda na rowerze i tysiące innych rzeczy.

Shimon Edelman zwraca uwagę, że gromadzenie doświadczeń sprawia nam przyjemność, co jest zrozumiałe z punktu widzenia ewolucyjnego. Radość z poznawania nowości i uczenia się jest skuteczną łapówką, która przyczynia się do rozwoju ludzkości. Dlatego jeśli czujesz umiarkowane przygnębienie, dobrym pomysłem jest coś zrobić, a następnie docenić swoje postępy.

Często krytykujemy ludzi, którzy w wolnym czasie nadal zajmują się pracą. Ale to nie zawsze musi być złe. Jeżeli kogoś wciągnęło bardzo satysfakcjonujące zadanie w pracy, wykonywanie go może być lepszym pomysłem niż zabijanie czasu w mediach społecznościowych.

Nawet jeśli nienawidzisz swojej pracy, możesz mieć poza nią rozwijające hobby, które zapewni satysfakcję z postępów. Czasem to będzie coś bliskiego Twojej karierze zawodowej, a czasem coś diametralnie odmiennego.

Poczuciu szczęścia sprzyja dążenie i czynienie postępów. Posiadanie cennego dobra materialnego, nagrody lub tytułu jest tylko marnym substytutem. Euforia szybko przechodzi i osiągnięcie staje się „zwyczajne”. W życiu ważna jest podróż, a nie cel.

Plan działania – co warto uwzględnić?

Często wpadamy w pułapkę myśląc o celu bardzo ambitnym, przy jednoczesnym braku sensownego planu. Łatwo przychodzą nam do głowy kaprysy typu „chcę bogactwa”, „chcę popularności” albo „chcę dobrej sylwetki”. Jednak niewiele z tego wynika. Na dłuższą metę się zniechęcamy, bo tracimy wiarę, że osiągnięcia są w zasięgu ręki.

Wyobraźmy sobie, że chcesz zostać popularyzatorem nauki. Przy tak ogólnym haśle aż nie wiadomo, za co się zabrać. Możesz postawić na konkret – „Wydam książkę popularnonaukową”. Ale to nadal trudne. Tworzysz nowy plik tekstowy i straszy pustką. A przecież trzeba go wypełnić ogromną ilością treści.

Poniżej prezentuję kilka wskazówek tworzenia dobrego planu działania. Na koniec artykułu zamieszczam dodatek z przykładową rozpiską.

1. Przygotowanie na trudności

W tym miejscu warto włożyć między bajki pop-psychologiczne ględzenie o „myśleniu pozytywnym”. Wiara w swoje możliwości bardzo pomaga, ale nie można zamykać oczu na trudności. W osiągnięciu celu pomocna jest postawa nazywana defensywny pesymizm. Polega ona na rozważeniu potencjalnych przeszkód oraz przygotowania planu ich przezwyciężenia.

Przykładowo możesz uznać, że na Twojej drodze stoi „lenistwo”. Zamiast udawać, że ten problem nie istnieje, zastanów się, co możesz zrobić, by uniknąć porażki z jego powodu. Może wystarczy szczegółowy plan działania? A może warto poprosić kogoś, żeby rozliczał Cię z postępów?

Często w tym miejscu poleca się przygotować tabelkę, w której rozważymy swoje mocne i słabe strony. A także ocenimy sytuację pod kątem szans i zagrożeń.

Mocne stronySłabe strony
Np. umiejętność długiego skupieniaNp. lenistwo
SzanseZagrożenia
Np. pisać można za darmo, bez specjalnych narzędziNp. trudno się wybić

Po dokonaniu powyższej analizy, łatwiej przygotować plan działania, który będzie realistyczny i nie zawali się po spotkaniu z rzeczywistością.

2. Podział na cele bliskie i dalekie

Poza celem dalekim (np. wydanie książki), warto wyznaczyć sobie cele bliskie. Cele bliskie są bardziej w zasięgu ręki i pomogą krok po kroku zbliżyć się do celu dalekiego.

W tym aspekcie można wykazać się sporą kreatywnością. Czasami lepiej zacząć od mniejszego projektu i po zakończeniu zabrać się za ostateczny. Na przykład zamiast od razu brać się za książkę, możesz na początek spróbować założyć bloga. Artykuły są krótsze, wiec poćwiczysz pisanie razem z satysfakcją, że szybciej kończysz coś do pokazania światu. Wraz z kolejnymi wpisami będziesz przy okazji przygotowywać się do książki, w której możesz użyć tych samych źródeł.

3. Sensowne cele (SMART)

Pamiętaj, że wyznaczane cele muszą być rozsądne. Pomoże w tym znany model SMART. Wersje modelu nieco różnią się od siebie. Mi bliskie jest podejście, w którym cel musi być:

S – Szczegółowy i zdefiniowany
Czy jest jasne, co chcesz osiągnąć? Czy warunki spełnienia są jednoznaczne?

Zamiast ogólnikowego „osiągnę sukces życiowy”, lepiej postawić na konkret np. „wydam książkę popularnonaukową”, co w domyśle da spełnienie.
M – Mierzalny
Jak ocenisz, czy cel został osiągnięty? Jak zmierzysz postępy?

Cel „napiszę książkę” trudno rozliczyć, bo książka równie dobrze może mieć tylko 10 stron, albo i tysiąc. Zawrzyj w swoim celu, że książka ma mieć przynajmniej ileś stron. Narzuć sobie rozmiar kartki oraz czcionkę.
A – Atrakcyjny
Czy na pewno tego chcesz? Czy droga do celu będzie satysfakcjonująca? Jak uczynić podróż do celu fajniejszą?

Czasami zdarza się, że samo osiągnięcie celu wydaje się bardzo atrakcyjne, ale droga do niego będzie istną męczarnią. Na przykład ktoś chciałby umieć rysować, ale rysowanie w ogóle nie sprawia mu frajdy. W takiej sytuacji wytrwanie będzie bardzo trudne. Lepiej kierować swoje życie w strony dające przyjemność. Na przykład osoba nieznosząca rysować może lubić pisać.
R – Realistyczny
Czy masz szansę osiągnąć cel? Czy cel nie jest zbyt ambitny?

Fajnie byłoby stać się najbogatszym człowiekiem na świecie, ale osiągnięte tego graniczy z cudem. Musimy zejść na ziemię i uwzględnić przykre realia.
T – Terminowy, określony w czasie
Do kiedy chcesz osiągnąć cel?

Narzuć sobie konkretne limity czasowe. W ten sposób zapewnisz odpowiednie tempo pracy. W innym razie możesz łatwo popaść w odkładanie planów na święte nigdy.

Działanie bez planu

Chociaż zwykle warto mieć plan, nie zawsze jest konieczny. Radość z działania i postępów możesz uzyskać niejako przy okazji, po prostu wykonując daną czynność. Jeśli np. lubisz jeździć na rowerze i nie potrzebujesz pomocy w motywowaniu się, mimowolnie poprawią się Twoje umiejętności oraz kondycja fizyczna.

Jednak nie zawsze jest tak łatwo i wtedy przydadzą się omówione narzędzia. Zwłaszcza dla celów, które wydają się mgliste, odległe i przytłaczające. Łatwiej zabrać się za robotę, gdy masz wyznaczone na dzisiaj jasne zadanie, a nie tylko pobieżne pojęcie o wymarzonym rezultacie.

Bez jasnego planu łatwo wymyślać kolejne wymówki, dlaczego dzisiaj tego nie zrobisz – boli mnie głowa, jestem zmęczony, nie mam czasu, brzydka pogoda, nieodpowiednia faza księżyca. Odkładanie łatwo staje się nawykiem, ponieważ natychmiast dostajemy nagrodę w postaci słodkiego obijania się. Natomiast kara – jeśli jakakolwiek nam grozi – jest zwykle odległa. Tym się będzie martwił „Przyszły Ja”. Jeżeli ustalisz jasny plan działania, pojawia się forma kary dla „Dzisiejszego Ja” – niezadowolenie z braku postępów w wykonaniu zadania.

Z planem łatwiej możesz monitorować, ile razy zdarzyło się Tobie odłożyć zadanie na później. Nie oszukasz siebie, że to był tylko raz czy dwa. Jeżeli masz z tym duży problem, szybko stanie się dobitnie widoczny. To daje szansę na szczerą analizę własnego zachowania i poszukanie rozwiązania.

Podsumowanie

Działanie oraz satysfakcja z postępów to istotne składniki szczęścia. Możesz rozwijać się spontaniczne i czerpać z tego radość, ale w wielu sytuacjach dużym wsparciem będzie mądre planowanie kolejnych kroków. Frajda ze swojego hobby, z rozwoju i z uczenia się jest dostępna dla każdego – nawet skrajnego samotnika. Nieważne, z jakiego poziomu startujesz. Nieważne, w jakiej dziedzinie. Ważne, że posuwasz się naprzód.

Dalsza pomoc w motywacji

Więcej wskazówek dotyczących motywacji znajdziesz w tagach tematycznych np. „motywacja” oraz „rozwój osobisty”.

Literatura

  • Gilovich T, Ross L. (2017). Najmądrzejszy w pokoju. Jakie korzyści możemy czerpać z najważniejszych odkryć psychologii społecznej
  • Łukaszewski W. (2023). Motywacja bez mitów

Dodatek: Przykład planu działania

Obecnie nie planuję pisać książki popularnonaukowej, ale kiedyś poważnie to rozważałem. Dlatego łatwiej było mi podać taki przykład. Mam ten temat przemyślany.

Cel daleki:
Celem dalekim jest napisanie książki popularnonaukowej liczącej przynajmniej 100 stron i rozesłanie materiałów do wydawców (przynajmniej pięciu), którzy mogą książkę wydać. Daję sobie na to 5 lat, m.in. ze względu na długi proces wydawniczy (wedle różnych źródeł kilkanaście miesięcy).
Cele bliższe:
1. Przez pierwszy rok prowadzenie bloga pisząc minimum jeden artykuł tygodniowo.

2. W kolejnych dwóch latach wykorzystanie zdobytego doświadczenia do napisania książki popularnonaukowej, pisząc minimum 70 zdań tygodniowo.

3. Gdy książka zostanie zakończona (posiadając minimum 100 stron) rozesłanie jej do przynajmniej pięciu wydawnictw.
Plan działania:
1. Porównanie ofert bezpłatnych platform blogowych i założenie bloga na najlepszej z nich do (data).

2. Dostosowanie części technicznej bloga do swoich potrzeb do (data).

3. Od (data) rozpoczęcie prowadzenia bloga, poprzez pisanie minimum jednego artykułu w ciągu tygodnia. Będzie to trwało do (data).

4. Od (data) rozpoczęcie pisania książki. Pierwszy tydzień daje sobie na ogólne rozplanowanie jej treści, w zależności od tego, które zagadnienia przez rok blogowania uznam za najbardziej istotne.

5. Od następnego tygodnia pisanie książki, dodając minimum 70 zdań tygodniowo. Najlepiej po minimum 10 zdań dziennie, jednak dopuszczam sytuacje awaryjne, w których pisanie będzie niemożliwe, dlatego wolę kryterium tygodniowe.

6. Po napisaniu dwudziestu stron powinienem uzyskać rozeznanie w tym, ile miejsca zajmuje dany zakres wiedzy i wtedy zamierzam ustalić maksymalną liczbę stron, by utrudnić sobie wpadnięcie w pułapkę, przez którą nigdy nie uznam książki za skończoną lub będę lać za dużo wody.

7. Przez miesiąc po wstępnym zakończeniu podaruję treść książki osobom, które na co dzień nie zajmują się omawianą dziedziną, by oceniły jej przystępność.

8. Gdy książka będzie zakończona, daję sobie 2 tygodnie na rozeznanie w sytuacji wydawniczej i wybranie pięciu z nich, które mi najbardziej odpowiadają.

9. Rozesłanie wymaganych materiałów do wydawców i przyjmowanie do siebie ich uwag, które pozwolą zwiększyć szanse na jej wydanie.
Avatar photo

Piszę na blogach, ponieważ lubię dzielić się wiedzą. Najczęściej poruszam tematy związane z psychologią, socjologią oraz polityką. Mam poglądy zdecydowanie lewicowe. Cenię prywatność.