Czy usługa pozwala łatwo wyeksportować dane?

W przeszłości do logowania dwuskładnikowego używałem aplikacji Microsoft Authenticator. Działała ok. Poważny problem pojawił się, gdy musiałem oddać telefon do naprawy.

Zdałem sobie sprawę, że bez telefonu nie będę mógł wprowadzić kodu z aplikacji uwierzytelniającej. Zacząłem więc szukać sposobu, jak sobie z tym poradzić i niestety nic mądrego nie znalazłem. Microsoft Authenticator jest tylko na telefony, a nie miałem zapasowego telefonu. Nie mogłem wyeksportować danych, by wgrać je gdzieś indziej, ponieważ aplikacja nie posiadała takiej funkcji. Miałem niby jednorazowe kody awaryjne do większości stron, ale bałem się polegać wyłącznie na nich. Przechlapane.

Na własnej skórze doświadczyłem praktyki nazywanej uzależnienie od dostawcy (ang. vendor lock-in) – celowym projektowaniem usługi tak, by ucieczka była jak najbardziej bolesna.

Aby opuścić Microsoft Authenticator i przejść do innej aplikacji, nie mogłem po prostu przenieść danych. Musiałem zalogować się do każdej strony, wyłączyć logowanie dwuskładnikowe, a następnie włączyć je ponownie i zeskanować nowy kod QR do nowej aplikacji. Masakra, prawda? Microsoft liczył w ten sposób, że nawet jak rozczaruję się jego produktem, albo znajdę lepszą alternatywę, nie będzie mi się chciało uciekać. Na szczęście byłem zmotywowany na tyle, by przejść przez powyższe piekło.

Uzależnienie od dostawcy jest niestety powszechną praktyką i jednym z powodów, dla których tak trudno nam się rozstać z produktami, których nienawidzimy. Usunięcie konta w danej usłudze często oznacza dla nas utratę dostępu do danych. Czasem zdarza się, że eksport teoretycznie jest możliwy, ale zaprojektowany w bardzo uciążliwy sposób np. musimy osobno ogarnąć każdy plik, zamiast wszystkie za jednym zamachem.

Dlatego obecnie, zanim zacznę używać jakiegoś narzędzia, staram się sprawdzić, czy stosuje uzależnienie od dostawcy. Szukam takich, które w razie czego pozwolą łatwo mi uciec, bez utraty danych. Przykładowo dla logowania dwuskładnikowego są to chociażby Aegis Authenticator, Ente Auth oraz Proton Authenticator.

Łatwość ucieczki wydaje mi się szczególnie ważna w czasach kapitalizmu inwigilacji oraz masowego gównowacenia. Przyjazna usługa z czasem staje się coraz bardziej wroga, by wycisnąć z użytkowników jak najwięcej pieniędzy. Czy to poprzez agresywną monetyzację, czy też przez porzucenie ideałów o prywatności. Dlatego warto móc odejść.

Avatar photo

Piszę na blogach, ponieważ lubię dzielić się wiedzą. Najczęściej poruszam tematy związane z psychologią, socjologią oraz polityką. Mam poglądy zdecydowanie lewicowe. Cenię prywatność.