Mit: Jeśli coś jest za darmo, Ty jesteś produktem
Zazwyczaj tę mądrość przekazuje się, by uświadomić skalę inwigilacji. Ale moim zdaniem ona wywołuje więcej szkód niż pożytku. To klasyczny przykład fałszywego dylematu – przedstawiania tylko dwóch opcji, gdy jest ich więcej.
Przyjrzyjmy się FOSS oraz freemium. Oba są w stanie zapewnić oprogramowanie darmowe, bez reklam i szanujące prywatność.
- Na obrazku: Kiki the Cyber Squirrel, maskotka darmowego programu Krita do tworzenia grafiki 2D.
Niebezpieczna narracja
Korporacje bardzo chcą, żeby ludzie myśleli, że za produkt trzeba zapłacić albo pieniędzmi albo swoją prywatnością. Przy tak postawionej sprawie wielu poświęci prywatność. Utrata pieniądza jest bardzo widoczna i łatwa do zrozumienia. Przez co budzi opór. Prywatność jest bardziej abstrakcyjna. Nie wiadomo, co dokładnie jest gromadzone i kto ma dostęp do danych. Ludzie zazwyczaj nie zdają sobie sprawy ze skali zagrożenia.
Więcej o tym pisałem w:
- Gdy oprogramowanie przestaje działać w Twoim interesie.
- Kapitalizm inwigilacji to szaleństwo, które musimy zatrzymać.
FOSS – wolne i otwarte oprogramowanie
Sęk w tym, że wybór między pieniędzmi i prywatnością jest fałszywy. Poza komercją nastawioną na zysk, istnieje cała społeczność tworząca wolne i otwarte oprogramowanie (free and open-source software, FOSS). Całkowicie darmowe i bez antykonsumenckich praktyk. Często istnieje opcja wpłacenia darowizn, ale nic do niej nie przymusza.
Kod oprogramowania FOSS jest publicznie dostępny, a więc podlega społecznemu nadzorowi. Jeśli ktoś spróbuje dodać po cichu skrypt śledzący, ryzykuje, że ruch zostanie zauważony. W dodatku wolne oprogramowanie można swobodnie kopiować i zmieniać. Jeśli właścicielowi odbije palma, społeczność może skopiować ostatnią dobrą wersję i rozwijać ją niezależnie od szkodnika.
Motywacje do tworzenia FOSS
Niektórzy wyrażają sceptycyzm. Że jak to? Oferowanie czegoś za darmo, dla dobra ludzkości? A właśnie, że tak! Ludzie mają naturalną potrzebę tworzenia oraz lubią pomagać innym. Ja w wolnym czasie piszę na MiauBlogu. Ktoś inny tę samą energię spożytkuje na hobbystycznym programowaniu.
Są też mniej altruistyczne powody, dla którego warto tworzyć FOSS. Po pierwsze – dobrze wygląda w portfolio. Po drugie – mimo wszystko da się na tym zarobić. Gdy produkt będzie popularny, liczba darowizn może być obfita. Wraz z rozpoznawalnością potrafią przybyć także zamożni sponsorzy.
Rozpoznawalność FOSS
Niektóre produkty FOSS osiągnęły spory sukces i weszły do powszechnego użycia. Są to chociażby:
- 7-zip – do rozpakowywania plików
- Audacity – do nagrywania i obróbki dźwięku
- Blender – do grafiki 3D
- Krita – do grafiki 2D
- qBittorrent – do torrentów
- VLC – do odtwarzania plików wideo
Niestety o większości porządnego FOSS ludzie nigdy nie usłyszą, ponieważ nie towarzyszą im wielkie kampanie marketingowe. Jak Google wypuści nowy produkt, można odnieść wrażenie, że wyskoczy nam z lodówki. Gdy pasjonat opublikuje swoją aplikację na GitHubie, dowie się o tym garstka.
Wady FOSS
Oprogramowanie FOSS ma swoje problemy. Zdarza się, że autor w międzyczasie straci czas albo ochotę, by dalej rozwijać swój produkt. Przez co zostaje porzucony. Bywa też, że autor skuszony pieniędzmi, sprzeda swoje dzieło kapitaliście, który spróbuje zmonetyzować istniejącą bazę użytkowników.
Warto też pamiętać, że od hobbysty trudno czegokolwiek żądać. On tworzy produkt z pasji. Możesz z jego dzieła swobodnie korzystać. Możesz dzieło skopiować i rozwijać po swojemu. Ale nie oczekuj profesjonalnej pomocy technicznej albo wieloletniego wsparcia. Większość FOSS ma amatorski charakter.
Inne opcje niż FOSS
Komercyjne oprogramowanie też może być dostępne bezpłatnie oraz szanować prywatność. Niektórzy producenci decydują się na model freemium, w którym podstawowa zawartość jest za darmo, natomiast należy zapłacić za dodatkowe funkcje. W ten sposób finansują się chociażby produkty od Proton AG oraz Tuta. Obie firmy stawiają na zapewnienie jak największej prywatności.
Zdarza się też, że producent zarabiający na jednym produkcie, postanawia wypromować się drugim – całkowicie darmowym. Ente i Proton AG przygotowały chociażby swoje aplikacje do logowania dwuskładnikowego, których pełna funkcjonalność jest bezpłatna. Tresorit, dostawca szyfrowanej chmury, pozwala zupełnie za darmo korzystać z narzędzia Tresorit Send, służącego do tymczasowego przesyłania dużych plików.
Płatność nie gwarantuje prywatności
Na koniec warto dodać jeszcze jedno. To że producent pobiera od Ciebie opłatę, nie gwarantuje, że szanuje Twoją prywatność. Chciwy kapitalista może zarobić i na jednym i na drugim.
Podsumowanie
To nieprawda, że „jeśli coś jest za darmo, Ty jesteś produktem”. Zdaniem chciwych dostawców masz tylko 2 opcje: zapłacenie pieniędzmi lub zapłacenie prywatnością. A istnieją jeszcze inne możliwości.


