Rynek pracy nie szuka AI promptera

Świeżo po premierze ChatGPT media przewidywały, że lada chwila posypią się oferty pracy dla „AI promptera”. Nic takiego się nie stało.

Pracodawcy zazwyczaj oczekują kompetencji, których zdobycie wymagało lat nauki np. porządnego rysowania. Natomiast drugorzędne są dla nich rzeczy, których można nauczyć się w tydzień. Do tego wystarczy zorganizować szkolenie.

Łatwiej nauczyć rysownika promptować, niż promptera rysować.

Pracodawca raczej nie będzie zainteresowany kandydatem, który potrafi spoko dobrać prompty, ale z wygenerowanym obrazkiem nie będzie w stanie nic zrobić. Ktoś taki nie skoryguje kolorów, nie poprawi artefaktów, nie sklei elementów w ładną całość. Nie będzie miał „artystycznego oka”, które pomagałoby podejmować trafne decyzje.

Oczywiście dla wielu przedsiębiorstw idealny będzie kandydat, który zna się i na rysowaniu i na promptowaniu. Ale jeśli myślisz, że samo promptowanie wystarczy, srogo się zawiedziesz.

Dlatego nie pozwól, by generatywne AI zniechęciło Cię do zdobywania wiedzy oraz szlifowania umiejętności. Ludzkie zdolności nadal są potrzebne. I wbrew temu, co propaguje Dolina Krzemowa, najpewniej jeszcze długo będą.

Avatar photo

Piszę na blogach, ponieważ lubię dzielić się wiedzą. Najczęściej poruszam tematy związane z psychologią, socjologią oraz polityką. Mam poglądy zdecydowanie lewicowe. Cenię prywatność.