Wrażenia z programów Plotagon oraz Muvizu

Czując pewien niedosyt po The Movies, postanowiłem wypróbować 2 programy do łatwego tworzenia filmów 3D. Niestety nie zostanę w nich na dłużej.

Plotagon

Oficjalna strona: plotagon.com

Program jest reklamowany głównie jako narzędzie do „ożywiania” memów internetowych oraz tworzenia prostych filmików. W tym zakresie faktycznie sprawdzi się świetnie.

Plotagon jest banalny w obsłudze i zapewne poradzisz sobie bez poradników. Krótki filmik zrobisz nawet w kilka minut. Jeśli jednak chcesz stworzyć coś większego, z rozbudowaną fabułą, niestety możliwości są bardzo ograniczone.

Na początek wybieramy plan filmowy, dobieramy miejscówki dla aktorów (tylko wśród gotowych) i wpisujemy dialogi. Jeśli ustawimy aktorów w odpowiednich miejscach, czasem odblokujemy kilka interakcji między nimi np. spoliczkowanie, łaskotanie czy pocałunek. W większości przypadków nie zrobimy nic poza dialogiem oraz gestykulacją.

Niestety wbudowane narzędzie text-to-speech posiada wyłącznie angielski głos. Szukałem informacji, czy można dodać więcej i znalazłem jedynie wzmianki, że kiedyś można było, ale teraz już nie(?). Do polskich rozmów chyba będzie konieczne przygotowanie wypowiedzi samodzielnie.

Kamera domyślnie będzie ustawiona dobrze i nie musimy się tym martwić. Jeśli chcemy, możemy ręcznie wybrać dla niej lokalizację z listy.

Gdy pobierzesz Plotagon Studio na PC i zarejestrujesz się na stronie, możesz używać go za darmo przez pierwsze 30 dni. Potem należy wykupić subskrypcję 7$ miesięcznie (studenci mogą liczyć na zniżkę).

Chociaż oficjalnie na PC wspierany jest wyłącznie Windows, udało mi się odpalić Plotagon na Linuxie z pomocą Heroic Games Launcher. Zwyczajny Wine lub Proton chyba wystarczą.

Muvizu

Oficjalna strona: muvizu.com

Muvizu stosuje inne podejście. Stworzenie w nim czegoś sensownego zajmuje wielokrotnie więcej czasu, ale możliwości z pewnością są większe. W przeciwieństwie do Plotagona, konieczne jest obejrzenie kilku poradników, żeby się nie pogubić.

Postacie, kamery i elementy otoczenia możemy ustawić w dowolnym miejscu. Do każdej postaci jest przygotowana pokaźna lista animacji, a do tego swobodnie decydujemy, skąd-dokąd idzie oraz w którą stronę patrzy.

Tworzenie scen jest jednak dość stresujące, ponieważ nie ustawiamy rzeczy ręcznie na osi czasu. Każdy element nagrywamy osobno „na żywca”. Przykładowo dla gestykulacji klikamy przycisk „nagrywaj” i zaczyna się odliczanie od 3. Następnie w odpowiednim momencie klikamy, kiedy ma się wydarzyć dana animacja. Dopiero, jak coś nagramy, możemy nanieść pewne poprawki na osi czasu. To podejście wymaga sporo pracy oraz wyczucia. Żeby lepiej zrozumieć, o co mi chodzi, możesz obejrzeć ten poradnik na YouTube.

Brakuje mi też wbudowanego text-to-speech. O dialogi musimy zadbać z zewnętrznych źródeł.

Bardzo duża swoboda idzie w parze z konieczną smykałką do reżyserii. Przykładowo nie otrzymujemy gotowego ustawienia kamery. Musimy sami wszystko dopasować, żeby dobrze się komponowało. Dla kogoś, kto wymaga dużo od siebie, a jednocześnie nie jest ekspertem, Muvizu może okazać się frustrującym doświadczeniem.

Mi osobiście nie spodobało się podejście nagrywania na żywca. Dlatego dość szybko się zmęczyłem.

Na oficjalnej stronie można pobrać darmowy trial, który daje dostęp do jednego planu filmowego i dwóch rodzajów postaci.

Nie udało mi się odpalić programu na Linuxie, mimo wielu prób. Musiałem specjalnie dla niego uruchamiać partycję z Windowsem.

Werdykt

Niestety żaden z obu programów nie przekonał mnie do siebie. Plotagon oferuje zbyt mało, zaś Muvizu za bardzo mnie męczy. Plotagon mógłbym jeszcze rozważyć jako zabawkę, gdyby kupowało się go raz za niewielką cenę. Jednak abonament 7$ miesięcznie odpada.

Avatar photo

Piszę na blogach, ponieważ lubię dzielić się wiedzą. Najczęściej poruszam tematy związane z psychologią, socjologią oraz polityką. Mam poglądy zdecydowanie lewicowe. Cenię prywatność.