Pięć prostych kroków do zwiększenia prywatności cyfrowej
Są łatwe, nie zmniejszają wygody, a znacznie poprawiają prywatność.
Trudy prywatnościowców
Walka o prywatność cyfrową jest bardzo wyczerpująca, ponieważ po drugiej stronie znajdują się ludzie bez skrupułów, którzy zrobią wszystko, by poznać każdy szczegół Twojego życia. Aby całkowicie zniknąć z oczu kapitalistów inwigilacji, trzeba posiąść sporo wiedzy, zmienić swoje przyzwyczajenia i czasem zrezygnować z wygody. Nie każdy jest na to gotowy.
Na szczęście da się wykonać kilka kroków, które nie wymagają wiele, a drastycznie podniosą Twoją prywatność. Nie są idealne, ale są przytłaczająco lepsze niż nic.
1. Wyłączenie identyfikatora reklamowego
Niektóre systemy operacyjne (np. Windows, Android) posiadają wbudowany identyfikator reklamowy. Dzięki niemu reklamodawcy mogą powiązać ze sobą Twoje działania w różnych aplikacjach. Przykładowo jeśli ID 696662137 przestał regularnie otwierać aplikacje rozrywkowe, za to częściej otwiera aplikacje do dobrostanu psychicznego, być może ma depresję.
Kapitaliści inwigilacji zwykle zapewniają, że dane są anonimowe i nie ma się czym martwić. Niestety odpowiednio szczegółowe dane są banalne do deanonimizacji. Tłumaczyłem to w: Kapitalizm inwigilacji to szaleństwo, które musimy zatrzymać.
Czy na pewno chcesz, by reklamodawca wiedział wszystko o Tobie? Jeśli nie, możesz uprzykrzyć mu życie, wyłączając identyfikator reklamowy. Chociaż to może brzmieć groźnie, w rzeczywistości jest bardzo proste, a jedyną konsekwencją są gorzej dopasowane reklamy (straszne!).
2. Wyłączenie osi czasu Google
Google dokładnie śledzi Twoją lokalizację i zapisuje te dane na osi czasu. Możesz ją wyłączyć tutaj.
3. Zmiana przeglądarki internetowej
Współczesne strony mogą być wypchane po brzegi elementami śledzącymi działającymi na najróżniejsze sposoby. Twoja przeglądarka często będzie głównym narzędziem próbującym je powstrzymać. Dlatego wybór przeglądarki jest istotny. Postaw na taką, która broni Twojej prywatności.
Zmiana przeglądarki może brzmieć jak koszmar, ale w rzeczywistości jest bardzo prosta. Przeglądarki są bardzo podobne do siebie, więc szybko się odnajdziesz. W dodatku przeglądarka zazwyczaj oferuje łatwo opcję importu danych z innej przeglądarki. Wystarczy kilka kliknięć i pojawią się Twoje zakładki, historia itp.
Nasza społeczność najczęściej rekomenduje Brave oraz Firefox. Obie mają zarówno wersję PC i mobilną. Obie pozwalają blokować elementy śledzące i reklamy – także na telefonie.
Którą wybrać? Zależy od Twojego podejścia do silnika Chromium.
Chromium to silnik, z którego korzysta zdecydowana większość przeglądarek (m.in Edge, Chrome, Opera, Vivaldi). Silnik sam w sobie jest bardzo solidny i mocno chroni przed złośliwymi witrynami. Niestety kontrolę nad nim sprawuje Google.
Brave również korzysta z Chromium, ale znacznie przerobionego. Między innymi wywalono z niego szpiegujące mechanizmy Google. Dzięki stosowaniu Chromium, przeglądarka zachowuje pełną kompatybilność z większością stron internetowych. W dodatku strony będą wyglądały tak samo, jak w wielu innych przeglądarkach.
Firefox z kolei używa własnego silnika Gecko. Zapewnia to znacznie większą niezależność od kaprysów Google, ale sprawia też, że niektóre strony internetowe mogą źle działać. W dodatku często będą wyglądały inaczej m.in. z powodu odmiennego renderowania tekstu.
Jeśli chcesz używać Firefoxa, ale nie możesz przywyknąć do wyglądu tekstu, można upodobnić go do Chromium. Więcej w: Poprawa czcionek w Firefoxie
4. Blokowanie reklam
Reklamy na stronach nie tylko irytują, ale także szpiegują. Reklamodawca często jest w stanie sprawdzić, komu reklama się wyświetliła, kto w nią kliknął itp. Niektóre reklamy mogą wyciągać bardzo wiele informacji o Twoim urządzeniu, przeglądarce, zachowaniu.
Dlatego warto połączyć przyjemne z pożytecznym – blokować reklamy.
Jeśli Twoja przeglądarka oferuje blokowanie reklam, sprawdź, jakie ustawienia posiada. Często można przełączyć z opcji lekkiej na agresywną. Zalecam to zrobić. Opcja agresywna skuteczniej blokuje reklamy. Teoretycznie część stron może gorzej działać, ale to najwyżej wtedy przestawisz na łagodne. Osobiście nigdy nie miałem problemów z opcją agresywną.
Jeśli Twoja przeglądarka nie posiada wbudowanego blokowania reklam (lub jest słabe), warto zainstalować uBlock Origin. Jest to wtyczka rozwijana przez społeczność, która blokuje wszystko, co tylko może. Inne wtyczki często przepuszczają reklamy, których autorzy zapłacili twórcom wtyczki. Przepuszczone w ten sposób reklamy mogą Cię szpiegować. Dlatego dobrze blokować wszystko.
- Zobacz też: Jak zablokować reklamy na stronach w telefonie?
5. Zmiana wyszukiwarki internetowej
Google chętnie wykorzysta każde Twoje wyszukiwanie, by dowiedzieć się więcej o Tobie. Jeśli masz tego dość, wypróbuj wyszukiwarkę szanującą prywatność.
Kiedyś między Google i czymkolwiek innym była gigantyczna przepaść jakościowa, ale to na szczęście przeszłość. Osobiście używam Brave Search i dawno nie potrzebowałem posiłkować się Google.
Inne opcje to chociażby DuckDuckGo, Startpage, Qwant oraz płatne Kagi. Jednak nie znam ich zbyt dobrze.
Podsumowanie
Chociaż to jedynie wierzchołek góry lodowej, powyższe kroki uchronią Cię przed większością ataków na Twoją prywatność.
Jeśli chcesz wejść w temat głębiej, przejrzyj serwis Privacy Guides. W przeciwieństwie do konkurencyjnych stron, nie zawiera treści sponsorowanych.


